Licznik odwiedzin: 65742
Z kraju i ze świata      
   

2020-11-17 DĘBY, TOPOLE I BOBRY / OAKS, POPLARS AND BEAVERS   


  

Krzysztof Borkowski

W 1974 r., po długiej, kilkusetletniej nieobecności, bobry, największe gryzonie Eurazji, pojawiły się ponownie w Wielkopolsce. Ich wsiedleniem zajmował się Instytut Zoologii Stosowanej Akademii Rolniczej w Poznaniu. Był to niewątpliwy sukces uczonych i przyrodników, którzy raczej nie przewidywali, że po kilkudziesięciu latach bobrowa populacja powiększy się na tyle, że w niektórych miejscach stanie się uciążliwa. Bobrów obecnie jest tak dużo, że oprócz korzyści, jakie przynoszą środowisku, czynią też w nim wiele szkód. Dotyczy to m.in. ścinania dużej ilości drzew rosnących nad wodą. Przykładem mogą być brzegi Warty w rejonie Rogalina, gdzie liczba powalonych lub uszkodzonych drzew rośnie w niepokojącym tempie. Bobry nie są specjalnie wybredne – gryzą prawie wszystko co się da, bez względu na gatunek czy rozmiary. A to czy drzewo jest lub nie jest pomnikiem przyrody, nie robi im żadnej różnicy.

Na rogalińskich łąkach królują dęby, ale nie brakuje tam i innych rodzajów, np. topoli. Za jedną z nich, w tym wypadku topolę białą, bobry zabrały się nie bacząc na jej pomnikowe wymiary. Leżący na brzegu Warty pień ma 366 cm obwodu, a korona pięknego drzewa moczy się w nurcie rzeki i służy bobrom za spiżarnię.

Drewno topoli jest miękkie, ale twardość dębowego drewna bobrów nie odstrasza. Kilkadziesiąt metrów na północ od powalonej topoli stoi duży, dwupniowy dąb, kolejna ofiara bobrowej pracowitości. Jeden z pni, jakiś czas temu, został „ogolony” z kory na całym obwodzie i usechł, drugi, obgryziony częściowo, jeszcze się trzyma przy życiu, ale jego dni są policzone.

W kilku miejscach nad Wartą spotyka się dęby, których pnie zostały zabezpieczone przed bobrami metalową siatką. Wydaje się, że jest to metoda dość skuteczna, ale całościowo problem powinni rozwiązać naukowcy, następcy tych, którzy bobry Wielkopolsce przywrócili.

Przewodniczący Sekcji


  

In 1974, after a long, several hundred-year absence, beavers, the largest rodents in Eurasia, reappeared in Greater Poland. Their resettlement was dealt with by the Institute of Applied Zoology of the Agricultural University in Poznań. It was an undoubted success of scientists and naturalists, who hardly anticipated that after several decades the beaver population would increase so much that it would become a nuisance in some places. There are so many beavers nowadays that apart from the benefits they bring to the environment, they also do a lot of damage. This applies to cutting down a large number of trees growing by the water. An example may be the banks of the Warta in the Rogalin region, where the number of fallen or damaged trees is growing at an alarming pace. Beavers are not particularly picky - they bite almost anything they can, regardless of species or size. And whether or not a tree is a monument of nature does not make any difference to them.

The meadows of Rogalin are dominated by oaks, but there are also other types, such as poplars. One of them, in this case the white poplar, was started by beavers regardless of its monumental dimensions. The trunk lying on the bank of the Warta is 366 cm in circumference, and the crown of a beautiful tree is soaked in the river current and serves as a pantry for beavers.

Poplar wood is soft, but the hardness of oak beavers is not deterred. Several dozen meters north of the poplar trees stands a large, two-trunk oak tree, another victim of beaver diligence. One of the trunks, some time ago, was "shaved" from the bark around the entire circumference and withered, the other, partially bitten, is still alive, but its days are numbered.

In several places on the Warta River you can find oaks whose trunks have been protected against beavers with a metal mesh. It seems that this method is quite effective, but the whole problem should be solved by scientists, successors of those who restored beavers in Greater Poland.

2020-11-17
Topola powalona przez bobry

2020-11-17
Bobrowy zgryz

2020-11-17
Bobrowa spiżarnia

2020-11-17
Okaleczony dąb

2020-11-17
Rok 1975 – witamy w Wielkopolsce, fot. Tomasz Ogrodowczyk (Salamandra 2/2013)

Wstecz